27 grudnia 2010

Raport Philips Index 2010

Tym razem notka nietypowa , bez przepisu , ale poniekąd związana także z tematyką mojego bloga. Otóż kilka dni temu zapoznałam się z Raportem Philips Index 2010, badającym zadowolenie Polaków z życia. Wyniki były dosyć zaskakujące. Jeżeli macie ochotę przeczytać ten raport , zapraszam do odwiedzenia poniższego linku:

http://www.philips.pl/shared/assets/pl/Downloadablefile/Raport_Philips_Index2010/Raport_philips_index_2010.pdf

Dorzucam jeszcze filmik z wywiadem eksperta ,
który odpowiada na pytanie dotyczące części raportu pt. ŻYCIE DOMOWE. Otóż ów ekspert uważa , że...

http://www.youtube.com/watch?v=Uu4Zy1uORG8

No właśnie , czy zgadzacie się z tym co mówi , czy tak jest i w Waszym przypadku ? ;-)

30 listopada 2010

Syrop czosnkowy na przeziębienie


O dobroczynnym działaniu czosnku chyba nie muszę pisać i nikogo przekonywać , że jest bardzo pomocny we wszelkiego rodzaju przeziębieniach. Przepis z którego skorzystałam jest znany pod nazwą "nalewka ojca Grande". W pierwszej chwili pomyślałam , że zaszła pomyłka co do podanej ilości czosnku , ale sprawdziłam kilka źródeł i są one zgodne - cała główka na jedną szklankę wody. No cóż , skoro tak podają , to chyba tak musi być. I zrobiłam. Mikstura wyszła tak mocna , że ledwo dało się ją pić , a kilka razy o mało nie zwróciłam ;-) Jednak dzięki temu syropowi nie dopadła mnie choroba (a czułam , że zaczyna mnie "łamać"). Dlatego zachęcam do wypróbowania tego naturalnego środka zanim sięgniemy po tabletki. Dla mniej odważnych polecam łagodniejszą wersję , którą i sama zamierzam w przyszłości stosować :-)

Składniki:
- 1 główka czosnku
- sok z 1 cytryny
- 2 łyżki miodu
- 1 szkl. przegotowanej (ostudzonej) wody

Czosnek obrać , przecisnąć przez praskę , wymieszać z resztą składników , przelać do słoiczka , zakręcić i odstawić na dwie doby w ciemnym miejscu.
Następnie syrop należy przecedzić przez gęste sitko i wlać z powrotem do słoiczka. Pić 2 łyżki dziennie (ja piłam jedną rano , drugą wieczorem) , dzieci po jednej łyżeczce dodanej do mleka. Osobiście zalecam pić po jedzeniu , choć żołądek i tak może różnie reagować ;-)

Wersja łagodniejsza:
- 4 ząbki czosnku
- sok z 1 cytryny
- 4 łyżki miodu
- 1 szkl. przegotowanej (ostudzonej) wody


29 listopada 2010

Medaliony z mięsa mielonego w sosie pieczarkowym


To takie prawie kotlety mielone z sosem pieczarkowym , tyle , że mięsa po uformowaniu w niczym się nie obtacza , a sos jest z dodatkiem boczku. Nie jest to może zbyt wyszukana receptura , ale za to fajny pomysł na proste i smaczne danie. Przepis pochodzi z bloga Edysi.

Składniki:

- 500 g mielonego mięsa (u mnie wieprzowe)

- 1 czerstwa bułka

- 1 jajko

- 1 cebula

- 1 łyżka musztardy

- 150 g wędzonego boczku (dałam mniej)

- 200 g pieczarek

- 100 ml słodkiej śmietanki (zastąpiłam mlekiem)

- 150 ml bulionu warzywnego

- 1 łyżka mąki pszennej

- sól, pieprz

Mięso wymieszać z namoczoną w wodzie i odciśniętą bułką, jajkiem, musztardą i drobno posiekaną cebulą. Doprawić solą i pieprzem. Z masy uformować niewielkie kulki, lekko je rozpłaszczać dłonią (u mnie medalionów wyszło 11). Smażyć na oleju na złoto z obu stron.
Boczek pokroić w kostkę, pieczarki obrać, pokroić w półplasterki. Boczek podsmażyć bez dodatku tłuszczu, kiedy lekko się zrumieni dodać pieczarki i dusić na małym ogniu , aż grzyby zmiękną. Podlać bulionem, zagotować. Mąkę wymieszać z odrobiną zimnej wody, wlać do sosu, wymieszać, wlać śmietankę, dokładnie wymieszać i zagotować jeszcze raz. Doprawić do smaku solą i pieprzem.


25 listopada 2010

Pieczony indyk


Co prawda nie obchodzę Święta Dziękczynienia , które w USA przypada właśnie dzisiaj , ale indyka piekę ;-) Ten tutaj czekał cały rok , żeby pojawić się na blogu - sama nie wiem jak to się stało...
No , ale do rzeczy. Tak przyrządzonego indyka nauczyłam się piec od mojej cioci. To chyba jeden z najprostszych sposobów i bardzo mi on odpowiada. Zawsze wybieram najmniejszego ptaka , a to i tak aż pięć kilogramów. Nacieram go solą z oregano (na noc) , potem do środka wkładam suszone śliwki , na wierzchu układam plastry boczku i całość wstawiam do piekarnika na około trzy i pół godziny. Po upieczeniu podaję do niego galaretkę z żurawiny i świeży chlebek. Jedzenia mamy na kilka dni , a z resztek robię jeszcze sałatkę :-)

Składniki:
- 1 indyk (u mnie o wadze 5 kg - zawsze staram się wybrać najmniejszego)
- ok. 2 garście soli
- 2-3 łyżki suszonego oregano
- suszone śliwki - ilość dowolna
- kilka długich plastrów boczku

Indyka umyć , osyszyć , dobrze natrzeć z każdej strony i w środku solą roztartą z oregano. Włożyć do dużej miski (najlepiej "plecami" do góry), przykryć folią i wstawić na noc do lodówki.
Rano indyka wyjąć wcześniej , na ok. 1 godzinę przed pieczeniem. Do środka włożyć suszone śliwki , wierzch obłożyć plastrami boczku. Całość ułożyć na dużej blasze (a jeszcze lepiej na specjalnej kratce , a dopiero potem na blasze , żeby indyk nie "pływał" w sosie) i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 st.C. Piec kilkanaście minut , następnie zmniejszyć temp. do 180 st.C i piec w sumie 3 - 3,5 godziny* od czasu do czasu polewając wytworzonym sosem. Gdyby boczek zaczął się zbyt mocno przypiekać , trzeba przykryć indyka folią aluminiową. Dobrze upieczonego indyka poznajemy po tym , że po nakłuciu wycieknie z niego przeźroczysty sok (w innym wypadku należy piec dłużej). Najlepiej oczywiście sprawdzić temperaturę termometrem , o ile takowy posiadamy (upieczony indyk powinien mieć ok. 75 st.C w najgrubszym miejscu).
Podawać lekko przestudzonego , z galaretką żurawinową i pieczywem lub pieczonymi ziemniakami.

*Na każdy kilogram przypada około 40 minut pieczenia.


23 listopada 2010

Placek z indykiem


Pierwszy raz piekłam tego rodzaju placek. Muszę przyznać , że bardzo mi posmakował. Według mnie tuż po upieczeniu był najlepszy , choć niezbyt ładnie prezentował się na talerzu ;-) Na drugi dzień z kolei lepiej się kroił , ale nieco stracił na smaku (na zdjęciach obydwie wersje). Przepis znaleziony na blogu cudawianki , która skutecznie mnie do niego zachęciła :-)


Ciasto:
- 1 i 1/2 szklanki mąki
- 120 g zimnego masła
- 150 ml zimnej wody

Nadzienie:
- 500 g mięsa z indyka
- 1 czerwona cebula (u mnie biała)
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka mąki
- 500 ml mleka
- 1 kostka bulionowa z kurczaka
- mrożona mieszanka warzywna (500 g): zielony groszek, marchewka, kalafior (użyłam warzyw z puszki)
- przyprawy: zioła prowansalskie, sól, pieprz,

Ponadto:
- olej do smażenia
- 1 jajko do posmarowania ciasta

Na ciasto: mąkę posiekać z masłem , stopniowo dolewając wodę. Zagnieść ciasto , uformować kulę , zawinąć w folię i włożyć do lodówki na 30 minut.

Na farsz: mięso indyka pokroić w kostkę , przyprawić ziołami prowansalskimi i usmażyc na odrobinie oleju na lekko rumiano.
Warzywa z mrożonki ugotować do miękkości (konserwowe odcedzić).
W tym czasie w garnku zrobić sos: na łyżce masła usmażyć drobno pokrojoną cebulę , zasypać ją łyżką mąki. Po zrobieniu zasmażki wlewać powoli mleko , ciągle mieszając. Dodać kostkę bulionową i gotować na małym ogniu, aż kostka się rozpuści. Mieszać łyżką do zgęstnienia sosu , przyprawić solą i pieprzem. Garnek zdjąć z ognia , przełożyć do niego mięso z indyka oraz ugotowane warzywa , wymieszać razem.

Z lodówki wyjąć ciasto , podzielić na dwie części i rozwałkować na dwa równe placki. Jednym wyłożyć okrągłą formę (o średnicy ok. 20 cm) i nakłuć widelcem. Na ciasto wyłożyć do formy farsz z sosem , nałożyć drugi placek. Zlepić brzegi obu placków (można widelcem), naciąć nożem kilka razy u góry (żeby para uchodziła) i ozdobić resztą ciasta. Wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem (nie robiłam tego) , wstawić do nagrzanego do 180 st.C piekarnika i piec 30 minut.



12 listopada 2010

Zupa-krem z brokułów


Swego czasu na blogach pojawiło się dużo przepisów na zupę z brokułami. Postanowiłam też spróbować , bo nigdy wcześniej takiej nie robiłam. Przyznam , że nie zachwyciła mnie smakiem , ale była "zjadliwa" (dzieci jednak mocno się krzywiły i m-żonek też kręcił nosem). Następnym razem (o ile taki będzie) skorzystam z innego przepisu i przekonam się , czy da się coś z tym zrobić , żeby smakowało nam lepiej , czy po prostu z brokułami nie jest nam po drodze. A ten przepis podaję tylko dlatego , że miał pozytywne komentarze na stronie Czarnej Oliwki , więc komuś jednak posmakowało ;-)

Składniki:
- 400 g brokułów
- 1 marchewka
- 2 ziemniaki średniej wielkości lub 1 duży
- 100 g cebuli
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 1 litr wody (u mnie rosół z kostki)
- sól i pieprz
- śmietana

Brokuły podzielić na małe różyczki. Marchewki i ziemniaki obrać , pokroić na kawałki. Następnie pokroić cebulę. Marchewkę, ziemniaki i cebulę podsmażyć delikatnie na oliwie i dusić na wolnym ogniu przez 5 minut. Dodać brokuły. Zalać wodą i lekko posolić. Nakryć pokrywką i gotować przez 30 minut (aż warzywa będą miękkie). Następnie wszystko razem zmiksować i przyprawić do smaku. Przed podaniem dodać po kleksie śmietany.

5 listopada 2010

Guacamole


Nie lubię awokado w czystej postaci , bo jest dla mnie zbyt mydlane w smaku. Przyrządzone jednak w odpowiedni sposób nabiera zupełnie innego wyrazu. Guacamole to meksykański sos przygotowywany na bazie tego właśnie owocu. Początkowo podchodziłam do niego bez entuzjazmu i zrobiłam go tylko dlatego , że zostałam obdarowana owocem awokado i nie wiedziałam co z nim począć ;-) Jednak w rezultacie otrzymałam coś , co naprawdę mi posmakowało - zarówno jako dip do maczania chipsów , czy warzyw jak i sos na kanapkę.

Składniki:
- 1 owoc awokado
- 1/4 szkl. majonezu
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka drobno pokrojonej cebuli
- 1/2 łyżeczki soli
- przyprawa czosnkowa , chili i papryka do smaku

Awokado wydrążyć , miąższ dokładnie rozgnieść. Wymieszać z majonezem , sokiem z cytryny , cebulą i solą , doprawić do smaku.
Podawać jako dip do warzyw , chipsów lub jako sos do kanapek.


2 listopada 2010

Sałatka z kurczakiem i czerwoną fasolą


Na sałatkę o takiej właśnie nazwie natknęłam się tutaj. I chociaż dodatkowo wzbogaciłam ją o kukurydzę i pieczarki , które to dodatki na pewno trochę zmieniły smak , to jednak wypadało podać źródło przepisu , na którym bazowałam. A sama sałatka ? Mmm... pyszna ! A nawet przepyszna , absolutnie fantastyczna - gorąco polecam :-)

Składniki:

- 1 podwójna pierś z kurczaka

- 5 jajek ugotowanych na twardo

- 1 puszka czerwonej fasoli

- 1 puszka kukurydzy

- 200 g pieczarek

- 1 cebula czerwona (lub biała , ale słodka)

- szczypior

- majonez

- sól, pieprz, chili, słodka papryka

- 1 łyżeczka przyprawy do kurczaka

- 2 łyżki oleju

Pierś z kurczaka pokroić w kostkę, posolić i popieprzyć, dodać przyprawę do kurczaka, chili, paprykę i olej. W takiej marynacie zostawić przynajmniej na pół godziny, żeby mięso z przyprawami „przegryzło się”. Następnie podsmażyć na rumiano i wystudzić. Na tej samej patelni podsmażyć pokrojone pieczarki i również wystudzić.
Jajka pokroić w kostkę, kukurydzę odcedzić , fasolę odsączyć z zalewy i przepłukać. Szczypior i cebulę drobno pokroić. Wszystkie składniki wymieszać, dodać majonez - tyle ile trzeba , aby składniki się połączyły.

Uwagi:
Można też zrobić sos majonezowo-jogurtowy (wymieszać majonez z jogurtem naturalnym i dodać łyżeczkę pikantnego keczupu).




26 października 2010

Zapiekanka z cukinii


Bezmięsna , prosta i smaczna zapiekanka. Ja swoją podawałam z sosem tzatziki , bo zwyczajnie chciałam go z czymś wypróbować. Połączenie to okazało się całkiem udane. Można oczywiście użyć innego sosu jogurtowego albo zajadać bez dodatków ;-) Przepis pochodzi z notatek siostry Leonilli.

Składniki:
- 500 g cukinii
- 1 cebula
- 4 jajka
- 2 łyżki startego żółtego sera
- 1/2 szklanki mleka
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- sól
- pieprz
- ew. natka pietruszki

Cukinię obrać, usunąć nasiona i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Cebulę pokroić , podsmażyć na tłuszczu , dodać cukinię i dusić do miękkości. Jajka roztrzepać, dodać ser. Mleko rozprowadzić z mąką ziemniaczaną , wlać do jajek i przyprawić do smaku. Opcjonalnie wsypać posiekaną pietruszkę. Naczynie do zapiekania posmarować tłuszczem, włożyć cukinię z cebulą i zalać miksturą jajeczną. Całość zapiec w piekarniku - do momentu , gdy jajka się zetną (zapiekałam w temp. 200 st. przez 30 minut).

14 października 2010

Tzatziki (grecki sos jogurtowo-ogórkowy)


Kiedyś zastanawiałam się co to takiego te "cacyki". Dopiero po jakimś czasie dowiedziałam się , że jest to sos grecki , w dodatku banalnie prosty. Robi się go na bazie jogurtu , z dodatkiem świeżego ogórka i ewentualnie koperku. Należy też dodać , że sos ten jest dosyć mocno czosnkowy ;-)
Poniższy przepis znalazłam na
tym blogu.

Składniki (3-4 porcje):
- 170 g jogurtu greckiego (Fage)
- 2-3 ząbki czosnku
- 1/2 dużego ogórka
- 1 łyżeczka oliwy z oliwek
- sól i pieprz
- odrobina soku z cytryny lub czerwonego octu winnego
- ew. trochę posiekanego koperku

Ogórka obrać , zetrzeć na tarce o małych oczkach i "wycisnąć" w papierowym ręczniku (lub dobrze odcedzić na sitku). Czosnek przecisnąć przez praskę , wymieszać z ogórkami i jogurtem , wlać oliwę , trochę soku z cytryny , przyprawić solą i pieprzem. Przed podaniem schłodzić co najmniej 20 minut.


29 września 2010

Langosze


Langosze to takie smażone , drożdżowe placki. Można je podawać z różnym nadzieniem - ja zrobiłam coś na kształt pizzy z patelni. Podsmażyłam kiełbasę z pieczarkami i cebulą , doprawiłam , a potem wierzch posypałam startym żółtym serem (nadzienie musi być bardzo gorące , żeby ser się rozpuścił). Danie jest całkiem proste i równie smaczne co tradycyjna pizza , tylko niestety bardziej kaloryczne ;-) Przepis znalazłam na blogu Anny.


Składniki (na 6 sztuk):
- 250 g mąki
- 2 jajka
- 3 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka suszonych drożdży
- ¾ łyżeczki soli

Mąkę wymieszać z drożdżami. Wbijać po jednym jajku , mieszając za pomocą miksera , dodać jogurt i sól. Wyrobić gładkie ciasto - jeśli potrzeba podsypać mąką lub dodać trochę jogurtu. Uformować kulę, przełożyć do naoliwionej miski i podrzucić kilka razy , aby ciasto z każdej strony pokryło się warstewką tłuszczu. Odstawić w chłodne miejsce na 2 godziny, do podwojenia objętości (u mnie w lodówce za mało urosło , więc jeszcze w cieple potrzymałam je przez jakiś czas). Po wyrośnięciu ciasto odgazować (uderzyć z góry pięścią).
Rozgrzać olej w głębszym naczyniu (ja użyłam zwykłej , dużej patelni - mieszczą się na niej 2 placki) - jeżeli wokół zamoczonego w oleju trzonka drewnianej łyżki powstają bąbelki, uzyskał on odpowiednią temperaturę.
Ciasto podzielić na 6 części i na bieżąco formować placki (tyle , ile na raz zmieści się na patelni). Placki powinny być bardzo cienkie na środku i nieco grubsze na brzegach. Smażyć po 30 sekund z każdej strony , odsączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku i podawać z dowolnym nadzieniem (U mnie pokrojona w kostkę kiełbasa , pieczarki w plasterki i cebula w półplasterki - wszystko razem podsmażone i przyprawione solą , pieprzem i papryką . Wierzch posypałam startym serem).



11 września 2010

Chińska potrawka z kurczakiem


Lubię chińszczyznę. Wciąż poszukuję tego idealnego przepisu , a przy okazji wypróbowuję różne inne napotkane , ciekawe receptury. Tę znalazłam na blogu wiosenki27. W pierwszej chwili wydało mi się , że podana ilość papryki jest o wiele za duża , dlatego zmniejszyłam ją o połowę. I nawet wtedy wyszła mi pełna patelnia , jednak po ugotowaniu papryki zdecydowanie "ubyło". W każdym razie jak dla mnie po 2 papryki każdego koloru wystarczyło. Danie w sumie proste i całkiem szybkie do zrobienia , a co najważniejsze smaczne.

Składniki:
- 4 czerwone papryki (dałam 2 duże)
- 4 zielone papryki (dałam 2 duże)
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
- 600 g mięsa z indyka (u mnie z kurczaka)
- 3 łyżki oleju
- 1/2 szklanki wytrawnego białego wina (pominęłam)
- 1-2 łyżki octu winnego
- 1/4 litra rosołu
- 1 łyżka sosu sojowego
- 150 g kiełków sojowych (pominęłam)
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1-2 łyżeczki cukru
- sól i pieprz do smaku

Strąki papryki umyć, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić w kostkę lub paseczki. Czosnek drobno posiekać , cebulę pokroić w kostkę. Mięso umyć, osuszyć, pokroić na kawałeczki. Na patelni mocno rozgrzać olej i usmażyć mięso. Doprawić solą i pieprzem , przełożyć z patelni w ciepłe miejsce. Na tym samym tłuszczu zeszklić cebulę i czosnek, dodać pokrojoną paprykę i krótko razem dusić. Kiedy papryka będzie półmiękka, włożyć mięso, zalać winem, rosołem i octem winnym, a następnie dusić kilka minut na małym ogniu. Pod koniec dodać umyte, odsączone kiełki sojowe oraz cukier. Mąkę ziemniaczaną rozmieszać w małej ilości zimnej wody i polać nią potrawkę. Podgrzewać mieszając , aż nieco zgęstnieje.
Danie najlepiej pasuje do ryżu , makaronu ryżowego lub chińskiego.



31 sierpnia 2010

Kubańska pasta z kurczaka


Ogólnie potrawy kubańskie nie należą do moich ulubionych , a m-żonek już całkiem jest na nie "uczulony" , więc wszelkie tego typu receptury z reguły omijam szerokim łukiem ;-) Kiedy jednak zobaczyłam ten przepis w Kuchni Ireny i Andrzeja , pomyślałam , że może jednak się skuszę , tym bardziej , że akurat miałam do wykorzystania mięso z rosołu. I co się okazało ? Ano okazało się , że ta pasta jest pyszna ! Co prawda wymagała odrobiny doprawienia , ale to szczegół. Paprykę 'pimento' , czy też 'pimiento' można śmiało zastąpić słodką , czerwoną papryką konserwową , a podejrzewam , że nawet bardziej będzie się nadawała , bo typowa marynata do 'pimientos' jest mdła. Jeśli natomiast chodzi o słodki 'relish', to myślę , że najłatwiej było by go zastąpić ogórkiem konserwowym startym na tarce o drobnych oczkach , z ewentualnym dodatkiem niewielkiej ilości musztardy miodowej.
P.S. Tę pastę robiłam jakiś czas temu , ale już przymierzam się do niej ponownie ;-)

Składniki:
- 1 szkl. ugotowanego i zmielonego kurczaka
- 1 słoiczek papryki 'pimento' (duża , czerwona , słodka , marynowana papryka - w małym słoiczku mieści się 1 sztuka)
- 1 łyżka słodkiego 'relish'u (najbardziej zbliżony smakiem będzie ogórek konserwowy starty na drobnej tarce lub zmielony razem z mięsem w maszynce , z ew. dodatkiem niewielkiej ilości musztardy miodowej)
- 120 g serka kremowego
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 1/2 szkl. majonezu
- sól i pieprz do smaku

Paprykę i jajka drobno pokroić. Wymieszać dokładnie z resztą składników , ew. doprawić solą i pieprzem. Podawać z chlebem.

Uwagi:
Zamiast mielić mięso w maszynce , wrzuciłam wszystko (oprócz papryki) do 'food processora' i zmiksowałam. Na koniec dodałam pokrojoną paprykę i jeszcze trochę (bardzo krótko) miksowałam. Pasta zabarwiła się na pomarańczowy kolor , ale część papryki pozostała w kawałeczkach.



28 sierpnia 2010

Łódeczki z cukinii


Do tej pory cukinii używałam tylko do leczo. Zachęcona jednak różnymi przepisami na faszerowaną cukinię postanowiłam spróbować jak smakuje w takiej wersji , tym bardziej , że recepturę miałam zapisaną już od dawna. To , co mi z tego wyszło było nieoczekiwanie dobre - nie spodziewałam się , że aż tak mi posmakuje to danie :-) Przepis znaleziony prawdopodobnie tutaj.

Składniki:
- 4 cukinie (u mnie o dł. około 20 cm i śr. 5-6 cm)
- 300 g mięsa mielonego (u mnie wieprzowe)
- 1 cebula
- 1 jajko
- 1 czerstwa "kajzerka"
- sól
- pieprz
- 1 puszka pokrojonych pomidorów (lub kilka świeżych + ew. trochę sosu pomidorowego)
- oregano
- ok. 100 g startego sera żółtego

Bułkę namoczyć w mleku.
Cukinie dokładnie umyć i poprzekrajać wzdłuż na połowy. Wydrążyć nasiona i trochę miąższu.
Cebulę i miąższ posiekać i zeszklić na tłuszczu , ostudzić. Następnie wymieszać z mięsem , dodać odciśniętą bułkę , jajko , przyprawić solą i pieprzem. Dokładnie wymieszaną masą mięsną napełnić połówki cukinii.
Pomidory z puszki odcedzić (świeże posiekać i też trochę odcedzić), posypać solą , pieprzem i oregano , wymieszać. Rozłożyć to na cukiniach i piec w natłuszczonej formie , w temp. 200 st.C przez 35 minut. Posypać startym serem i zapiekać jeszcze 10 minut.

Uwagi:
Masę mięsną należy posolić trochę więcej niż na kotlety mielone , ponieważ część soli "wsiąknie" w cukinie.



25 sierpnia 2010

Omlet ze szparagami


Danie proste i smaczne , pod warunkiem , że lubicie szparagi. Ja sama dołączyłam do grona wielbicieli tego warzywa całkiem niedawno i to nie dlatego , że wcześniej nie lubiłam , tylko po prostu nie próbowałam (tak , wiem , jestem chyba z innej planety ;-) W każdym bądź razie teraz już wiem jak smakuje i chętnie wykorzystuję je do różnych dań. Przepis , czy raczej pomysł na omlet ze szparagami , zaczerpnęłam z książeczki "Poradnika domowego".

Składniki na 1 porcję:
- 3 jajka
- 1 łyżka wody
- 1 łyżka masła
- ok. 30 dag szparagów
- sól
- cukier
- tłuszcz do smażenia

Jajka ubić z wodą , posolić i wlać na patelnię z rozgrzanym tłuszczem. Smażyć ok. 6 minut , aż omlet się zetnie (wierzch powinien być lekko galaretowaty , a spód rumiany).
Szparagi ugotować (ok. 10 minut) w osolonej i odrobinę posłodzonej wodzie , odcedzić , osuszyć i ułożyć na połowie omletu. Skropić stopionym masłem , złożyć omlet na pół i zsunąć na talerz.



23 sierpnia 2010

Kuskusowa sałatka z kurczakiem


I znowu sałatka z kuskusem i kurczakiem. Tym razem jednak przepis mocno improwizowany , a i tak nie do końca byłam z niego zadowolona. Czegoś jakby mi ciągle brakowało w smaku , choć nie wiem czego jeszcze mogłabym dodać. Za to paprykę najchętniej całkiem bym stąd wyrzuciła - dodałam ją , żeby sałatka miała więcej witaminek , ale za bardzo mi tu ona nie pasowała.

Składniki:
- 2/3 szkl. kaszki kuskus
- 1 szkl. wody lub rosołu
- ugotowane mięso z kurczaka
- 1 pomidor
- 1 ogórek
- 1/2 czerwonej papryki ( w sumie jak dla mnie mogłoby jej nie być)
- 1/2 puszki kukurydzy
- szczypior razem z cebulkami

Wodę luib rosół zagotować , stopniowo wsypywać kuskus , zestawić z ognia i zostawić przykryte na 5 minut. Następnie rozdrobnić za pomocą widelca i ostudzić.
Mięso z kurczaka pokroić w dużą kostkę , pomidora , ogórka i paprykę w drobniejszą kostkę. Szczypior z cebulkami posiekać. Wszystko razem wymieszać z kuskusem. Całość polać sosem i jeszcze raz wymieszać.

Sos może być mniej więcej taki , jak do poprzedniej sałatki z kuskusem , czyli:
- ok. 1/8 szkl. białego octu winnego lub soku z cytryny (więcej , jeśli potrzeba)
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- ok. 1/2 łyżeczki soli
- pieprz
- 1 ząbek czosnku (drobniutko posiekany)

Ja jednak chciałam , żeby tym razem sos był bardziej kremowy i mniej kwaśny , więc zrobiłam taki:
- majonez (ok. 2 czubate łyżki)
- śmietana (2 niepełne łyżki)
- drobniutko posiekany ząbek czosnku
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- sól i pieprz do smaku

20 sierpnia 2010

Sałatka ziemniaczana (Potato Salad)


'Potato salad' to jedna z najpopularniejszych amerykańskich sałatek. Oczywiście istnieją różne jej wersje , ale ta jest chyba podstawowa , a zarazem najprostsza. Nie widać tego na zdjęciu , bo wygląda jednolicie ( jak zwykle zapomniałam się i wszystko wymieszałam zanim zrobiłam zdjęcie) , ale naprawdę w tej sałatce są więcej niż 2 składniki ;-) Osobiście bardzo ją lubię i polecam.

Składniki:
- 900 g ziemniaków o zwartym miąższu
- 1 szkl. majonezu
- 2 łyżki octu
- 1 i 1/2 łyżeczki soli (proponuję dać mniej i ew. później jeszcze dosolić w razie potrzeby)
- 1 łyżeczka cukru
- 1/4 łyżeczki zmielonego pieprzu
- 1 szkl. pokrojonego w cienkie plasterki selera naciowego
- 1/2 szkl. posiekanej cebuli
- 4 jajka ugotowane na twardo i pokrojone w kostkę

Ziemniaki ugotować w mundurkach , ostudzić , obrać i pokroić w grubą kostkę lub po prostu w kawałki.
Majonez wymieszać z octem , solą , cukrem i pieprzem. Dodać do reszty składników i schłodzić.

18 sierpnia 2010

Szparagowe ruloniki


Szukałam pomysłów na zużycie ciasta 'phyllo' i znalazłam jeden na tym blogu. Prosciutto zamieniłam na szynkę , bo zapomniałam kupić , a parmezan zastąpiłam innym serem , bo za nim nie przepadam ;-) Całkiem prosta i w miarę szybka przekąska.

Składniki:
- 24 szparagi
- 12 arkuszy ciasta 'phyllo' (fillo)
- 3-4 łyżki roztopionego masła
- 12 cienkich plasterków prosciutto (u mnie szynka), poprzecinanych na pół
- ok. 1 szkl. startego sera parmezan (dałam innego)

Szparagi przyciąć i gotować (można na parze) ok. 2 minuty. Odcedzić i ostudzić.
Jeden arkusz ciasta phyllo cienko posmarować masłem , przeciąć wzdłuż na dwa jednakowe paski. Na końcu każdego paska ułożyć 1 kawałek prosciutto , posypać serem , położyć jednego szparaga ("czubek" ma wystawać poza ciasto) i wszystko razem zrolować. Końcówkę ciasta można dodatkowo posmarować masłem , żeby lepiej się trzymała. Gotowe ruloniki można też poprzecinać na połowę (ja pokroiłam dopiero po upieczeniu) i ułożyć na wyścielonej pergaminem blasze. Piec w temp. 230 st.C przez ok. 5 minut - aż ciasto się zrumieni (ja piekłam dłużej).




7 sierpnia 2010

Sałatka z kuskusem i kurczakiem


Za sprawą tej oto sałatki po raz pierwszy spróbowałam kuskusu (to takie coś pomiędzy kaszą i makaronem). Sam kuskus nawet mi posmakował , sałatka natomiast była trochę za kwaśna jak dla mnie , ale ogólnie dosyć ciekawa w smaku. Przepis pochodzi z tej strony.

Składniki:
- 1 i 1/4 szkl. bulionu z kurczaka
- 170 g kaszki kuskus
- 1 i 1/2 szkl. ugotowanego i pokrojonego w kostkę kurczaka
- 1/2 szkl. drobno pokrojonego szczypioru
- 1/2 szkl. pokrojonych rzodkiewek
- 1/2 szkl. posiekanego ogórka (obranego i bez pestek)
- 1/4 szkl. posiekanej natki pietruszki (pominęłam)
- ew. 2 łyżki przyprażonych na suchej patelni orzeszków piniowych

Sos:
- 1/4 szkl. białego octu winnego (według mnie to za dużo)
- 1 i 1/2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka mielonego kuminu (nie dawałam , bo nie lubię)
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/8 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
- 1 ząbek czosnku (drobniutko posiekany)

Bulion zagotować , stopniowo wsypywać kuskus. Zdjąć z ognia , przykryć i zostawić na 5 minut. Rozdrobnić za pomocą widelca i ostudzić.Następnie dodać resztę składników i lekko wymieszać.
Przygotować sos mieszając ze sobą wszystkie jego składniki i polać sałatkę. Wymieszać.

5 sierpnia 2010

Indyk z pieczarkami w sosie musztardowym


W roli indyka wystąpił u mnie kurczak , ale to mała różnica (przynajmniej dla mnie ;-) Danie może niezbyt atrakcyjne z wyglądu , ale smaczne , dosyć szybkie do zrobienia i całkiem proste. Pomysł podsunęła mi kuchareczka Agusia.

Składniki:
- 400 g mięsa z indyka (u mnie z kurczaka)
- 1 cebula
- 100 g pieczarek
- 1/2 łyżeczki curry
- sól
- pieprz
- ostra papryka
- musztarda (dałam 1 łyżkę)
- 1 łyżka mąki
- 1 łyżka masła
- trochę mleka

Pokrojoną w kostkę cebulę zeszklić na oleju. Dodać mięso (również pokrojone w kostkę , tyle , że grubszą) i przesmażyć chwilę wszystko razem. Przyprawić solą i pieprzem , po kilku minutach dodać pokrojone pieczarki. Następnie podlać wodą i dusić do miękkości. Gdy mięso będzie już prawie gotowe , na oddzielnej patelni roztopić łyżkę masła , wsypać mąkę i podsmażyć na rumiano. Podlać mlekiem (może być wymieszane z wodą) i gotować , aż zgęstnieje. Dodać musztardę, przyprawić curry i pieprzem. Gotowy sos wlać do mięsa , zagotować i ewentualnie jeszcze doprawić. Podawać z ziemniakami i mizeria (lub dowloną surówką).

30 lipca 2010

Ziemniaki po normandzku


I znowu przepis z Biblioteczki Poradnika Domowego.
Zamiast kolejny raz podawać zwykłe , gotowane ziemniaki do obiadu , można troszkę je wzbogacić kilkoma dodatkami , żeby stały się "niezwykłe". Do tak przygotowanych ziemniaczków wystarczy dołożyć sadzone jajko , surówkę i obiad gotowy.
P.S. Osobiście chętnie zjadłabym też takie ziemniaki tylko ze zsiadłym mlekiem ;-)

Składniki:
- 1 kg ziemniaków (o zwartym miąższu)
- 150 g boczku
- 20 g masła
- cebula
- por
- 1 szkl. mleka
- 1 szkl. bulionu
- pieprz
- sól

Cebulę i pora drobno pokroić , podsmażyć na maśle i dodać pokrojony w kostkę boczek. Ziemniaki obrać , umyć i pokroić w cienkie plastry. Następnie dodać do smażącej się cebuli z boczkiem i chwilę trzymać na ogniu , cały czas mieszając. Całość zalać gorącym mlekiem wymieszanym z bulionem , przyprawić solą i pieprzem. Gotować na bardzo małym ogniu , aż płyn odparuje , a ziemniaki zmiękną. Podawać z sadzonymi jajkami i surówką.

22 lipca 2010

Ciastolina (Play-Doh)


Dzisiaj wpis nietypowy. Co prawda z użyciem jadalnych składników , ale całość ma służyć jedynie do zabawy. Kiedyś kupowałam córce 'Play-Doh' , ale bardzo się kruszyło i praktycznie już po jednym dniu nie nadawało się do dalszego użycia. Ciastolina z tego przepisu jest bardzo elastyczna , fajnie się z niej lepi albo wycina różne "ciasteczka" i dobrze się przechowuje (pod warunkiem , że w szczelnie zamkniętym pojemniku). Moja córka bardzo lubi takie zabawy z ciastem , a przy okazji trenuje przed wycinaniem prawdziwych ciasteczek ;-) Przepis znalazłam na tym blogu.


Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka soli
- 2 szklanki ciepłej wody
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżka kwaśnego winianu potasu ('cream of tartar')
- barwniki spożywcze

Wszystkie składniki wymieszać w garnku. Podgrzewać na małym ogniu nie przerywając mieszania (najlepiej mieszać drewnianą łyżką). Masa powinna wyraźnie zgęstnieć.
Ciastolina będzie gotowa , gdy uzyska konsystencję gęstego puree ziemniaczanego, a urwany kawałek nie będzie kleił się do palców.
Pozostawić do przestygnięcia. Ciepłą ciastolinę wyrabiać na stolnicy - im dlużej , tym bedzie ona elastyczniejsza (mi wystarczyło ok. trzech minut wyrabiania). Pdzielić ciastolinę na kawałki i zafarbować barwnikami spożywczymi.
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, aby nie wysychała.


15 lipca 2010

Kotlety w waflu


Jest to nie tyle przepis , co pomysł. Mięso na kotlety mielone przygotowuje się tak , jak zwykle (według własnego przepisu) , z tym , że potem zamiast formować owalne kotleciki , masę mięsną wkłada się pomiędzy dwa wafle , kroi na kwadraty lub trójkąty , panieruje i dopiero wtedy smaży. Kotleciki tuż po usmażeniu mają chrupiącą skórkę i ładnie się prezentują.

Składniki:
- ok. 500 g mięsa mielonego przyprawionego tak , jak zwykle na kotlety (ja wykorzystałam przepis na kotlety z pieczarkami , dodając jednak tym razem mniej mięsa niż w przepisie , a więcej pieczarek)
- 2 duże wafle (najlepiej kwadratowe , ale mogą być też okrągłe)
- 2 jajka do panierowania
- bułka tarta

Przygotowane mięso rozsmarować na waflu i przykryć drugim. Całość pokroić ostrym nożem na 3 równe paski , potem w poprzek na kwadraty , a te z kolei poprzekrajać po przekątnej na trójkąty. Maczać w roztrzepanych jajkach , obtaczać w tartej bułce i smażyć tak długo , jak tradycyjne kotlety mielone.

Pomysł z waflem można równie dobrze wykorzystać w wersji bezmięsnej , np. pieczarkowej.




13 lipca 2010

Szybkie gołąbki z kaszą manną


To już kolejny przepis na "leniwe" gołąbki. Jestem pewna , że w czasie upałów wszelkie szybkie dania są mile widziane , a to właśnie się do nich zalicza i co najważniejsze jest bardzo smaczne.
Przepis lekko zmodyfikowany pochodzi z
tego bloga.

Składniki:
- 500 g mielonego mięsa (u mnie wieprzowina)
- 1 duża kapusta pekińska (dałam tylko połowę)
- 3 jajka
- 1 szkl. kaszy manny
- przyprawy: sól, pieprz, ew. papryka
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 1 łyżka śmietany
- 2 ząbki czosnku

Mięso wymieszać z posiekaną drobno kapustą , dodać jajka, kaszę mannę , przyprawy i dobrze wyrobić. Uformować podłużne pulpeciki i obsmażyć na patelni (w niczym nie obtaczane). Następnie włożyć do garnka, zalać gorącą wodą , dodać drobno pokrojony czosnek i dusić około 30 minut. Pod koniec gotowania dodać koncentrat pomidorowy wymieszany ze śmietaną.

7 lipca 2010

Ryżowa sałatka z tuńczykiem


Ten przepis znalazłam na blogu Aleksandry. I chociaż preferuję sałatki z makaronem , to jednak ta bardzo mi smakowała. Najlepsza była tuż po schłodzeniu. Na drugi dzień zrobiła się nieco wodnista , ale przyznaję bez bicia , że nie odcedzałam ogórków , więc może dlatego. Zmniejszyłam też o połowę ilość ryżu , żeby sałatka była bardziej konkretna w smaku ;-)

Składniki:
- 2 szkl. ugotowanego ryżu , czyli 1/2 szkl. suchego (w oryginale dwa razy tyle)
- 1 puszka tuńczyka w oleju (mogą być dwie puszki)
- pieczarki (ilość dowolna , u mnie ok. 250 g)
- średnia cebula
- świeży ogórek
- pęczek rzodkiewek
- pieprz
- papryka w proszku
- majonez

Cebulę drobno posiekać , podsmażyć na oleju , następnie dodać drobno pokrojone pieczarki i smażyć jeszcze kilka minut. Ostudzić , wymieszać z ugotowanym ryżem , dodać odcedzonego z oleju tuńczyka , pokrojone w półplasterki rzodkiewki i w kostkę ogórka (można go wcześniej lekko posolić i odcedzić nadmiar soku , żeby sałatka nie zrobiła się wodnista). Całość przyprawić , wymieszać z majonezem i schłodzić. Sałatka najlepsza jest jeszcze tego samego dnia.

2 lipca 2010

Sałatka szparagowa


Tylko cztery składniki (oprócz sosu) , a ja jeszcze jeden pominęłam , ale to dlatego , że szynkę wolałam na kanapce , z którą jadłam tę sałatkę. Małoskładnikowa , a mimo to pyszna! Przypomina mi sos tatarski , który uwielbiam :-)
Przepis znlazłam na blogu
Abbry.

Składniki :
- 500 g szparagów (użyłam zielonych)
- 150 g szynki (pominęłam)
- 2 jajka na twardo
- 2 nieduże ogórki konserwowe

Sos :
- 2 łyżki majonezu
- 3 łyżki śmietany
- sól
- szczypta cukru
- pieprz

Szparagi ugotować (ok. 10 minut), ostudzić , pokroić na 2-centymetrowe kawałki. Szynkę, jajka i ogórki pokroić w drobną kostkę , wymieszać ze szparagami. Dodać sos, delikatnie wymieszać. Schłodzić.

25 czerwca 2010

Schab lub filety z kurczaka z bananami i brzoskwiniami


Na moim "niesłodkim" blogu znowu będzie przekornie , bo na słodko. To danie znalazłam już bardzo dawno temu na tlenowej stronie "Czarnej Oliwki", tylko dopiero teraz odważyłam się je zrobić (w wykonaniu nie ma żadnej filozofii , ale ten słodki smak mnie nie przekonywał). Ogólnie mięso obiadowe (co innego w sałatce) wolę na słono , jednak filety z kurczaka podane w ten sposób bardzo mi smakowały. Może nie zaliczałabym tego do grupy dań , które przyrządza się często , ale raz na jakiś czas , to bardzo ciekawa odmiana :-)

Składniki:
- 1 kg schabu bez kości lub filetów z kurczaka (u mnie kurczak)
- 3 łyżki oleju
- 1 puszka brzoskwiń (850 g)
- 3 banany
- 400 g śmietany kremówki
- 4-5 łyżek pikantnego keczupu
- 1 łyżeczka curry
- 200 g żółtego sera (np. Gouda)
- sól , pieprz , papryka (słodka)

Mięso pokroić w dosyć dużą kostkę i usmażyć na oleju. Posypać solą , pieprzem i papryką.
Brzoskwinie odsączyć , pokroić w kostkę , a banany w plastry.
Do żaroodpornego naczynia (u mnie 23 x 33 cm) wyłożyć mięso , posypać brzoskwiniami , a na wierzchu poukładać plasterki bananów. Całość zalać sosem śmietankowym (śmietana wymieszana z keczupem i curry) i posypać startym żółtym serem. Zapiekać 20-30 minut w temperaturze 200 st.C. Podawać z ryżem (może być z dodatkiem kukurydzy i rodzynek).



17 czerwca 2010

Drożdżowy tort naleśnikowy z truskawkami


Drożdżowe naleśniki przekładane świeżymi truskawkami... Tak to wygląda w oryginale. Ja nieco zmieniłam przepis dodając do nadzienia trochę białego sera , a całość miksując w blenderze. Co prawda masa wyszła dosyć rzadka i nie można jej było zbyt grubo nałożyć , ale całość smakowała wybornie. Miałam tylko nadzieję , że w czasie pieczenia ta masa bardziej stężeje. Może następnym razem spróbuję dodać trochę mąki ziemniaczanej albo zrobię tradycyjne nadzienie serowe posypane truskawkami ;-) Podejrzewam , że z przepisem podstawowym nie ma takiego problemu , ale chciałam uzyskać nieco kremowy smak i stąd dodatek sera. Przepis polecam do wypróbowania w kombinacji dowolnej :-)

Składniki:
- 200 g mąki
- ok. 1 szkl. mleka
- sól (duża szczypta)
- 1 jajko + 1 żółtko
- 15 g drożdży świeżych lub 1 i 1/2 łyżeczki suszonych
- 25 g margaryny lub masła
- 50 g cukru
- 300 g truskawek lub poziomek*
- tłuszcz do zapiekania (ok. 30 g)
- cukier puder i cukier waniliowy do posypania

Drożdże rozpuścić w kilku łyżkach mleka, dodać szczyptę cukru oraz mąki i odstawić do wyrośnięcia.
Żółtko i całe jajko utrzeć z cukrem. Dodawać stopniowo, energicznie mieszając, mąkę, sól oraz drożdże z mlekiem. Wybijać ciasto łyżką , aż ukażą się pęcherzyki powietrza. Wlać stopiony tłuszcz i jeszcze chwilę wyrabiać. Ciasto powinno mieć konsystencję śmietany. Postawić przykryte w ciepłym miejscu do wyrośnięcia (na ok. 45 minut).
Patelnię rozgrzać, a następnie bardzo dokładnie wysmarować skórką słoniny i smażyć naleśniki, wlewając ciasto na grubość ok. 1/2 cm.
Naczynie do zapiekania wysmarować tłuszczem. Układać kolejno naleśniki oraz rozdrobnione i posypane cukrem truskawki (poziomek nie należy rozdrabniać). Zapiec w piekarniku (160-180 st.C), wyjąć na talerz , posypać cukrem pudrem i cukrem waniliowym.

* Ja użyłam 200 g truskawek i 100 g białego sera - posłodziłam do smaku i zmiksowałam blenderem. Powstała masa o konsystencji 'smoothie' , dlatego też nie smarowałam placków aż do samych brzegów , tylko bardziej po środku , co by nadzienie nie wypłynęło. Zapiekałam prawie 30 minut , ale masa i tak za bardzo nie stężała (dłuższego pieczenia nie polecam , bo wierzch za bardzo wyschnie) , więc następnym razem spróbuję dodać trochę mąki ziemniaczanej albo zrobię tradycyjne nadzienie serowe posypane truskawkami.

26 maja 2010

Pieczeń z mielonego boczku


To taki klops , tyle , że z boczku. Co prawda bardziej tłusty , ale i moim zdaniem smaczniejszy. Na pewno warto wypróbować.
Przepis znaleziony na "Kwestii smaku" , gdzie zdjęcia są tak piękne , apetyczne i zachęcające , że aż trudno oderwać od nich wzrok :-)

Składniki:
- 1 kg chudego boczku bez żeberek
- 1 jajko
- 2 łyżki "Vegety"
- sól
- pieprz

Jeśli boczek jest ze skórką, należy ją odciąć, oczyścić i ugotować w lekko osolonej wodzie do miękkości , a następnie wyjąć na talerzyk do ostygnięcia. Jeśli robimy pieczeń bez skórki, ten fragment przepisu należy pominąć.

Przez sitko o najmniejszych oczkach, w maszynce do mięsa, przepuścić surowy boczek i ugotowaną skórkę. Dodać jajko, "Vegetę", sól , pieprz i bardzo dobrze wyrobić ręką. Uformować kulę lub owal i włożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w temperaturze 190 st.C bez przykrycia około 1 godziny, ładnie zarumienić. W trakcie pieczenia kilkakrotnie polewać bulionem po pieczeni, aby boczek nie był zbyt suchy.
Przed pieczeniem w środek mięsa można włożyć 2-3 jajka ugotowane na półtwardo.




20 maja 2010

Jambalaya z kurczakiem


Szczerze mówiąc rzadko korzystam z przepisów kuchni amerykańskiej , ale czasami mam ochotę spróbować czegoś "innego". Danie z tego przepisu jest proste , szybkie , a do tego jednogarnkowe. Bardzo mi posmakowało , córka też jadła z apetytem i nawet m-żonek nie grymasił ;-) Polecam.

Składniki:
- 2 łyżki oleju
- ok. 400 g mięsa z kurczaka (podudzia lub piersi) pokrojonego w grubą kostkę
- ok. 140 g szynki pokrojonej na cienkie paseczki
- 1 puszka pokrojonych pomidorów , razem z sokiem (400 - 450 g)
- 1 i 1/2 szkl. wody
- 1 puszka (ok. 110 g) pokrojonych , zielonych papryczek chili
- 1 torebka zupy warzywnej (w proszku)
- 1 szkl. suchego ryżu

Na głębokiej patelni (lub w rondlu) rozgrzać olej i podsmażyć kurczaka wraz z szynką. Dodać pomidory , wodę , chili i zupę z torebki. Zagotować. Następnie wsypać ryż , przykryć i gotować na małym ogniu , od czasu do czasu mieszając , przez ok. 20 minut (do momentu , aż ryż będzie miękki).

19 maja 2010

Makaronowa sałatka z mięsem i pieczarkami


Ta sałatka powstała z potrzeby wykorzystania mięsa z rosołu i zalegających w lodówce pieczarek. Kupuję je dosyć często , ale akurat nie miałam pomysłu na ich zużycie i tak odkładałam z dnia na dzień moment , kiedy w końcu coś z nimi zrobię zanim ściemnieją. Do tego ugotowane już mięso z kurczaka (m-żonek za rosołem w ogóle nie przepada , a córka uwielbia , ale mięsa w zupie nie ruszy) , no i trzeba było coś wymyślić...
Taka to krótka historia szaro-burej , ale całkiem smacznej sałatki ;-)


Składniki:
- ugotowane mięso z kurczaka (zużyłam 2 podudzia)
- 3 ogórki konserwowe
- 200 g pieczarek
- 1 mała cebula
- makaron
- majonez
- sól i pieprz

Makaron ugotować , odcedzić i ostudzić. Oczyszczone pieczarki pokroić w plasterki i usmażyć , odstawić do ostygnięcia. Ogórki i cebulę pokroić w drobną kostkę , a ugotowane mięso w grubszą. Wszystkie składniki wsypać do miski , przyprawić solą i pieprzem , wymieszać z majonezem i schłodzić.

Uwagi:
Jeżeli cebula jest bardzo ostra (ja używam łagodnej) , to można ją po pokrojeniu wymieszać z gorącymi pieczarkami , żeby nie była taka "szczypiąca" albo też podsmażyć , jeśli ktoś woli.

11 maja 2010

Schab pod musztardową kołderką


Kiedyś w podobny sposób przygotowywałam karkówkę , tyle , że "kołderka" była trochę bogatsza w składniki. Dokładny przepis podam jak tylko uda mi się zdobyć karkówkę (tak , wiem , dziwnie to brzmi , ale Amerykanie wolą inny rodzaj mięsiwa i karkówki w jednym kawałku nie sprzedają , a przynajmniej nie tu , gdzie mieszkam). No , ale wracając do tematu głównego , przypadkiem natknęłam się na przepis Aleex , która proponuje w taki sam sposób przyrządzić schab. Ogólnie nie przepadam za pieczonym schabem , bo zwykle robi się "suchy" w środku , ale ten dzięki musztardzie pozostaje soczysty i bardzo smaczny. Polecam :-)

Składniki:
- ok. 1 kg schabu
- 1 słoiczek musztardy stołowej
- sól
- pieprz
- ew. papryka
- 2-3 ząbki czosnku
- 1 łyżka oleju
- kilka łyżek wody

Mięso posolić, posypać pieprzem i ew. papryką , obłożyć pokrojonym w plasterki czosnkiem. Wstawić w przykrytym naczyniu do lodówki na całą noc.
Następnego dnia z mięsa zdjąć czosnek , włożyć do żaroodpornego naczynia (mięso , nie czosnek ;-) , posmarować z każdej strony musztardą , wlać kilka łyżek wody i 1 łyżkę oleju. Wstawić do zimnego piekarnika i nastawić temperaturę na 220 st.C. Gdy schab zacznie się mocno "gotować" , zmniejszyć temperaturę do 180 st.C i piec ok. 1 i 1/2 godziny.
Można podawać go na gorąco lub zostawić do wystygnięcia w piekarniku i serwować na zimno.

P.S. Podczas pieczenia mięso puszcza sok i czasami "musztardowa kołderka" pęka i trochę rozpływa się na boki. Wtedy co jakiś czas powstałe pęknięcia smaruję ponownie musztardą.