Recent Posts

21 sierpnia 2014

Placuszki z jabłkami


Czasami zastanawiam się na którym blogu powinnam umieścić dany przepis, zwłaszcza na niektóre dania słodkie. Jeśli chodzi o placki, czy racuchy, to postanowiłam, że będę wstawiała je tutaj, ponieważ nie traktuję ich jak deser, a raczej jako podwieczorek lub nawet kolację.
Bardzo łatwo się je robi, a smażenie wcale nie zajmuje aż tak dużo czasu. Najlepsze serwowane na gorąco, posypane cukrem pudrem.

Składniki:
- 2 szkl. mąki
- 1 szkl. mleka
- 1 jajko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżka cukru z wanilią
- szczypta soli

- 2-4 jabłka (zależnie od wielkości i własnych upodobań)

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, cukrem i solą. Dodać jajko, mleko, a na koniec obrane i pokrojone na plasterki jabłka. Kłaść łyżką ciasto na rozgrzaną patelnię z olejem i smażyć z obu stron na rumiano (na średnim ogniu).
Podawać od razu, posypane cukrem pudrem.


Print Friendly and PDF

7 sierpnia 2014

Ogórki małosolne


Lubicie ogórki małosolne ? Ja bardzo, ale tak na drugi dzień po zrobieniu. I chociaż potem też nie są złe, to jednak wolę je mniej ukiszone. Dlatego też nigdy nie robię ich jednorazowo w dużych ilościach - 1 kilogram to dla nas w sam raz.

Składniki na 2-litrowy słoik:
- 1 kg ogórków gruntowych
- 1 l wody
- 1 łyżka soli
- 2 gałązki kopru (z kwiatostanami)
- 2-4 ząbki czosnku
- kawałek korzenia chrzanu

Wodę zagotować z solą, odstawić.

Ogórki umyć, koper opłukać, osuszyć.

W słoiku ułożyć ciasno ogórki (pionowo - na dole większe, na górze mniejsze), po bokach wetknąć poskładane gałązki kopru, dodać obrany, pokrojony czosnek i kawałek obranego chrzanu. Zalać posoloną wodą*. Słoik przykryć pokrywką (nie dokręcać) i odstawić na 2-4 dni, w miejsce raczej jasne i ciepłe, ale nie na parapet, np. gdzieś do kącika na blacie kuchennym. Jeżeli słoik jest zalany do pełna, wtedy dobrze jest wstawić go do miski lub talerza (zalewa ma skłonności do wyciekania ;-)

*Woda z solą może być gorąca, ciepła lub zimna. Im wyższa temperatura, tym ogórki szybciej się ukiszą. Ja zazwyczaj zalewam lekko przestudzoną wodą i po dwóch dniach ogórki są gotowe.
Print Friendly and PDF

25 lipca 2014

Frużelina jagodowa


Jak się tak zastanowię, to frużelinę znałam już będąc dzieckiem. Nie spodziewałam się, że ktoś po latach wymyśli do tego specjalną nazwę ;-) Otóż kiedy byłam mała, mama obowiązkowo robiła naleśniki z jagodami (uwielbiałam je, w przeciwieństwie do pierogów). Kiedy więc po wyprawie do lasu przynosiła świeże jagody, zawsze prosiłam o naleśniki. Aby spełnić zachciankę córki (i nie tylko, bo wszyscy je lubili),  trzeba było ugotować dżem, jednak zwykle trwa to około trzech dni, co zatem robiła mama ? Rozgotowane jagody zagęszczała mąką ziemniaczaną, ot i cała filozofia :-) 


Składniki:
- 500 g jagód
- 180 g cukru
- 1/3 szkl. wody + 4 łyżki
- 2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

Umyte jagody wsypać do garnka, dodać cukier i poruszać garnkiem, tak, żeby cukier wymieszał się z jagodami. Wlać wodę (1/3 szklanki) i podgrzewać na średnim ogniu. Po zagotowaniu zmniejszyć płomień i gotować 10-15 minut, od czasu do czasu mieszając. Mąkę ziemniaczaną rozpuścić w 4 łyżkach wody, wlać do jagód i chwilę gotować, aż zgęstnieją (ok. 1 minuty).
Gorące jagody nakładać do umytych, wyparzonych* i dokładnie wytartych słoiczków (razem z pokrywkami), mocno zakręcać i odwracać do góry dnem. Po wystygnięciu odwrócić z powrotem - pokrywka powinna być lekko wklęsła.

*Zamiast parzyć słoiki w wodzie, można je "wygrzać" w piekarniku. Umyte i wytarte słoiki (nie muszą być idealnie suche) wstawić do zimnego piekarnika i nagrzać do 100 st.C., po czym od razu wyłączyć. Słoiki zostawić w środku na ok. 10 minut.
Print Friendly and PDF

ShareThis