18 grudnia 2015

Placek do barszczu


Placek na cieście półkruchym, z farszem mięsno-pieczarkowym i dużą ilością gotowanych jajek. Ciekawym dodatkiem jest w nim zupa ogonowa, która sprawia, że ciasto jest koloru pomarańczowego. Smakuje doskonale.
Placek ten idealnie pasuje (jak sama nazwa wskazuje) do czystego barszczu. 

Ciasto:
- 500 g mąki
- 250 g margaryny (dobrej jakości lub masła)
- 5 żółtek
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1 łyżka śmietany
- 1 zupa ogonowa (proszek)

Farsz:
- 500 g mięsa mielonego z szynki
- 500 g pieczarek
- 2 cebule
- 1 całe jajko
- 6 jajek ugotowanych na twardo
- 2 łyżki bułki tartej
- 2 kostki rosołowe


Cebulę drobno pokroić i podsmażyć, dodać starte na dużych oczkach pieczarki oraz kostki rosołowe i smażyć do momentu, aż cały płyn odparuje. Przestudzić.
Do surowego mięsa mielonego dodać usmażone pieczarki z cebulą, jajko, bułkę tartą i ugotowane jajka starte na tarce o grubych oczkach. Całość dobrze wyrobić.

Przygotować ciasto.
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i zupą ogonową w proszku. Następnie posiekać z zimnym tłuszczem, dodać żółtka oraz śmietanę i zagnieść jednolite ciasto.
Podzielić na dwie części - jedna minimalnie większa od drugiej. Tę mniejszą rozwałkować i wyłożyć na spód blaszki (23x33 cm). Nakłuć widelcem i podpiec przez około 15 minut w temp. 180 st.C.
Na gorące ciasto wyłożyć farsz mięsno-pieczarkowy, wyrównać i przykryć drugą częścią rozwałkowanego ciasta. Ponownie nakłuć widelcem i piec przez około 1 godzinę w tej samej temperaturze.
U mnie ciasto zaczęło dosyć szybko się rumienić, dlatego przykryłam je folią aluminiową (niezbyt dokładnie, aby płyny mogły odparować) i dopiero pod koniec zdjęłam.
Placek podawać na ciepło - od razu po upieczeniu lub na drugi dzień po odgrzaniu, z filiżanką czystego barszczu.


Uwagi:
Ciasto najlepiej wałkować na macie silikonowej i razem z nią przenosić do blaszki odwracając "do góry nogami".  Polecam ten sposób, ponieważ ciasto jest raczej mało elastyczne i może się rwać. O ile nie przeszkadza to zbytnio przy wykładaniu dolnej warstwy, bo można sobie docisnąć palcami i wszystko ładnie wylepić, to z górną warstwą byłby problem, a mata silikonowa sprawdzi się tu idealnie.
W czasie pieczenia na powierzchni placka mogą pojawić się mokre plamy (soki z farszu), ale nie jest to nic złego - płyny wsiąkną w ciasto.
Placek można upiec wcześniej i po wystudzeniu zamrozić. Na Święta będzie jak znalazł ;-)


Źródło
 

 P.S. Najnowsze promocje w Biedronce można obejrzeć tutaj

17 grudnia 2015

Sos tatarski



To chyba najprostszy przepis na sos tatarski. Drobno pokrojone grzyby marynowane, tyle samo ogórków konserwowych, trochę tartego chrzanu, majonez, pieprz i odrobina cukru. Przez wiele lat robiłam ten sos bez chrzanu, czyli jeszcze prościej, dopiero od jakiegoś czasu zaczęłam go dodawać. Nadaje delikatnie ostrego smaku, ale nie jest bardzo wyczuwalny, więc można pominąć ten składnik ;-)
Sos tatarski doskonale pasuje do ryby, a także do wędlin.

Składniki na małą porcję (ok. 1 szkl. sosu):
- 1/2 szkl. drobno pokrojonych grzybów marynowanych
- 1/2 szkl. drobno pokrojonych ogórków konserwowych
- 1 łyżeczka startego chrzanu
- ok. 2 łyżki majonezu
- szczypta pieprzu
- odrobina cukru

Wszystkie składniki wymieszać i ewentualnie dosłodzić (zależnie od kwaśności grzybów, ogórków i własnych upodobań :-).

14 grudnia 2015

Szynka pieczona


Jeszcze jeden przepis na pieczoną szynkę. Jeżeli chcielibyście upiec taką na Święta, to czas najwyższy o tym pomyśleć, ponieważ mięso potrzebuje pięciu dni na leżakowanie w zalewie.
Nic skomplikowanego w przygotowaniu nie ma, tyle tylko, że wymaga czasu (oczekiwania, a nie samej pracy ;-) Krótko mówiąc przepis jest bardzo prosty, a przy tym bardzo dobry. Polecam !

Składniki:
- szynka wieprzowa ok. 1 kg
- 2 łyżki soli peklowej
- 2 liście laurowe
- 4 ziarna pieprzu
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 3 ząbki czosnku
- 4 goździki
- kilka ziaren gorczycy
- kilka ziaren kolendry
- 2 łyżki masła do pieczenia

Szynkę umyć, usunąć z niej nadmiar tłuszczu i osuszyć.
Wszystkie przyprawy w ziarnach, czosnek i liście laurowe rozetrzeć w moździerzu.
Przyprawy wymieszać z solą peklową i natrzeć  szynkę.
Mięso włożyć do szklanego naczynia (powinno być ono na tyle wysokie, aby szynka nie wystawała powyżej brzegów), przykryć lub szczelnie owinąć folią i wstawić do lodówki (może być inne chłodne miejsce - piwnica, spiżarka).
Po 2 dniach sprawdzić, czy szynka puściła soki - powinna być w nich cała zanurzona. Jeśli nie jest, należy dolać przegotowanej i ostudzonej wody do naczynia.
Mięso odwrócić na drugą stronę i z powrotem odstawić w chłodne miejsce.
Po dwóch dniach ponownie szynkę odwrócić.
Codziennie upewnić się, że jest cała zanurzona.
Po 5 dniach mięso wyjąć z zalewy i obmyć pod bieżącą wodą.
Do żaroodpornego naczynia dodać 2 łyżki masła i włożyć szynkę.
Piec pod przykryciem w 180 st.C przez około 1 godzinę (1 h na każdy kilogram mięsa).
Jeśli chcemy, aby szynka miała bardziej przyrumienioną skórkę, możemy na ostatnie 15 minut pieczenia zdjąć przykrywkę i piec bez przykrycia, co chwilę podlewając mięso wytopionym tłuszczem, aby za bardzo nie wyschło.


Źródło 

P.S. W Lidlu od 21.12 świąteczne promocje.

4 listopada 2015

Ciasto na pierogi


 Nie mam jednego, ulubionego przepisu na ciasto pierogowe i to nie dlatego, że żaden mi nie przypasował, wręcz przeciwnie, pierogi smakowały mi w każdym wydaniu. A to z jakiej receptury korzystam danego dnia uzależniam zwykle od tego, co aktualnie mam w lodówce ;-)
Ten przepis jak najbardziej polecam. Ciasto nie jest ani bardzo delikatne, ani "gumowate", po prostu w sam raz. Do tego przyjemnie się z nim pracuje i nie jest "oporne" przy współpracy :-)

Składniki:
- 4 szklanki mąki
- 2 duże jajka
- 5 łyżek gęstej, kwaśnej śmietany
- 3 łyżki oleju
- szczypta soli
- 3/4 szklanki letniej wody

Mąkę przesiać do dużej miski lub na stolnicę. Zrobić dołek w środku, wbić jajka, dodać śmietanę, olej i sól. Wymieszać i dodawać stopniowo wodę, wyrabiając miękkie ciasto. Przykryć odwróconą do góry dnem miską i pozwolić ciastu "odpocząć" przez 10-15 minut.
Następnie podzielić ciasto na 4 części. Trzy z nich trzymać przykryte wilgotną ściereczką, a jedną rozwałkować (dosyć cienko) i wycinać foremką kółka. Nadziewać dowolnym nadzieniem i formować pierogi.
Powtórzyć z pozostałym ciastem.
Pierogi wrzucać do wrzącej, lekko posolonej wody i gotować około 7 minut (tyle czasu gotowałam pierogi z nadzieniem mięsnym).


Źródło

29 października 2015

Schab pieczony w mleku


 Jeśli chodzi o schab, to mam swój ulubiony przepis, ale czasem warto spróbować czegoś innego, bo może okazać się, że właśnie ten kolejny będzie jeszcze lepszy. 
W tej recepturze zaciekawił mnie sposób pieczenia. Nigdy wcześniej nie piekłam mięsa w mleku i byłam ciekawa co z tego wyjdzie. Okazało się, że dzięki tej metodzie schab po upieczeniu jest kruchy i zarazem soczysty (a nie wysuszony na wiór, jak to czasem bywa ;-) 
Sos z pieczeni też można wykorzystać. Ja swój zagęściłam mąką i podałam do naleśników z parówkami :-)

Składniki:
- 1 kg schabu
- ok. 1 litr mleka
- sól i pieprz + ulubione przyprawy (np. papryka, majeranek, czosnek albo gotowa marynata do mięs)


Schab natrzeć przyprawami z odrobiną oleju i wstawić do lodówki na co najmniej 1  godzinę (ja zostawiłam na całą noc).
Następnie włożyć mięso do blaszki (lub naczynia żaroodpornego) i zalać mlekiem (nie powinno zakryć całego schabu).
Piec w temp 200 st. C przez 1 godzinę (1 kg mięsa to 1 godz. pieczenia, czyli na większą porcję trzeba odpowiednio doliczyć więcej czasu), bez przykrycia, od czasu do czasu polewając mlekiem (może wytworzyć się piana, to nic złego ;-).
Po upieczeniu otworzyć piekarnik i wystudzić pieczeń w tym sosie mlecznym, w którym się piekła.
Następnie wyjąć z blaszki upieczone mięso, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 12 godzin.
Można również wstawić do lodówki pieczeń w blaszce razem z sosem, w którym się piekła (ja wybrałam ten pierwszy sposób).


Źródło


Od 2 listopada w Lidlu rozpoczyna się Tydzień Polski. W końcu coś na swojską nutę ;-)

14 września 2015

Sałatka gyros z cukinii i ogórków (na zimę)

  
Trochę spóźniony ten wpis, ale nie chcę czekać do przyszłego sezonu ogórkowego - istnieje ryzyko, że do tego czasu gdzieś posieję zdjęcia i znowu będzie za późno ;-)
A sałatka jest naprawdę warta wypróbowania (i zapamiętania). Robiłam już przetwory z dodatkiem pieprzu ziołowego, curry, ale z przyprawą do gyrosa jeszcze nigdy. Okazuje się, że to bardzo fajny pomysł. Polecam :-)

Składniki:
- 2 kg ogórków
- 2 kg młodej cukinii
- 0,8 kg cebuli
- główka czosnku
- 2 szklanki octu 10%
- 12 łyżek oliwy lub oleju
- 5 łyżek soli
- 0,6 kg cukru
- opakowanie "przyprawy do gyrosa"

Ogórki oraz cukinię umyć i pokroić w plastry ze skórką (większe cukinie pokroić w półplasterki lub ćwiartki). Cebulę pokroić w piórka, połączyć z cukinią i ogórkami.  Dodać sól, przeciśnięty przez praskę czosnek, oliwę lub olej i przyprawę do gyrosa. Wymieszać i odstawić na 6 godzin. Po tym czasie  dodać cukier i ocet, dokładnie wymieszać, tak aby cukier się rozpuścił i odstawić na 12 godzin.
Następnie sałatkę wkładać do umytych słoików, dolewając zalewę, która wytworzyła się w misce.
Zakręcić słoiki i pasteryzować 20 minut. Po wyjęciu z wody odwrócić do góry dnem i zostawić do wystygnięcia.


Źródło przepisu


21.09 w Lidlu rusza akcja "Tydzień greckiej kuchni".

7 września 2015

Sałatka ziemniaczana (z jajkami) i boczkiem



Prosta sałatka ziemniaczana. Najlepiej użyć do niej młodych ziemniaków, ale jeżeli nie mamy dostępu, to wystarczy, jeśli będą miały zwarty miąższ (inne się rozsypią). 
Poniżej podaję przepis podstawowy, choć w mojej wersji zabrakło jajek (nie, nie wykupili w sklepie, nie dodałam ich celowo ;-) A to dlatego, że sałatkę chciałam podać z jajkiem sadzonym, więc siłą rzeczy musiałam zrezygnować z jajek gotowanych.
W przepisie jest jeszcze uwzględniony sok z cytryny, ale to już zależy od majonezu (każdy jest nieco inny w smaku) i własnych upodobań, ja nie dodawałam.


Składniki:
- 500  g ziemniaków (najlepiej młodych lub o zwartym miąższu)
- 3 jajka ugotowane na twardo
- 125 g boczku
- 3 czubate łyżeczki majonezu
- 1 łyżeczka musztardy z gorczycą
- mały pęczek świeżego koperku
- ew. odrobina soku z cytryny
- sól i pieprz

Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Odstawić, żeby wystygły.
Boczek pokroić w kostkę i przesmażyć na rumiano. Odsączyć  z tłuszczu na papierowym ręczniku.
Ziemniaki i jajka pokroić w większą kostkę, przełożyć do miski i dodać boczek.
W kubeczku wymieszać majonez z musztardą i drobno posiekanym koperkiem. Polać dressingiem sałatkę i wymieszać. Doprawić do smaku solą i pieprzem, udekorować koperkiem.
Podawać natychmiast.


Przepis pochodzi z nie istniejącego już bloga "Brulion z przepisami".

http://mopswkuchni.net/2015/07/28/warzywa-psiankowate-2015-zaproszenie/

24 lipca 2015

Frużelina wiśniowa


Frużelina z wiśni to doskonały dodatek do ciast i deserów. Przygotowuje się ją tak samo na zimę jak i do szybkiego spożycia. a to wszystko całkiem bezproblemowo. 
Jednak o ile na drylowanie wiśni trzeba poświęcić sporo czasu, zwłaszcza przy dużych ilościach i braku drylownicy, tak gotowanie frużeliny zajmuje tylko kilka minut. Co więcej, nie trzeba jej pasteryzować. 
Frużelina to najprostszy sposób na zachowanie owoców na zimę, a ich smak i aromat są chyba najbliższe naturalnym (w porównaniu z innymi przetworami).



Składniki:
- 350 g wiśni (drylowanych)
- 100 g cukru
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Wiśnie włożyć do garnka, wsypać cukier i poruszać garnkiem, aby wiśnie równomiernie pokryły się cukrem. Odstawić na około 2 godziny (w tym czasie wiśnie puszczą sok).
Następnie odlać trochę soku i wymieszać z mąką ziemniaczaną.
Wiśnie doprowadzić do wrzenia i gotować około 5 minut. Wlać sok z mąką i jeszcze chwilę gotować. Gorącą frużelinę przełożyć do wyparzonych, suchych słoiczków (małych "musztardówek" wyjdzie kilka, a jeśli użyjemy większego słoika, to tylko jeden). Mocno zakręcić i odstawić do wystygnięcia (pokrywka powinna zrobić się lekko wklęsła).


Uwaga: 
Słoiki najlepiej wyparzyć, czy raczej wyprażyć w piekarniku. W tym celu czyste słoiki (pokrywki też, ale osobno) należy wstawić do zimnego piekarnika, nagrzać do 100 st.C, wyłączyć i zostawić w środku na około 10 minut.
Gęstość frużeliny można łatwo dostosować do własnych upodobań - dodając więcej mąki ziemniaczanej rozpuszczonej w niewielkiej ilości wody, po czym całość jeszcze raz zagotować. Albo rozrzedzić, dodając trochę gorącej wody.
Przed dodaniem do ciasta (nie pieczonego) frużelinę można także dodatkowo zagęścić żelatyną.


11 czerwca 2015

Sałatka z tuńczykiem na krakersach


 Bardzo spodobał mi się taki sposób podania sałatki. Nie tylko dobrze smakuje, ale też ładnie wygląda.
Za nadzienie posłużyły mi ugotowane na twardo jajka, tuńczyk i starty żółty ser, ale w podobny sposób można też skomponować sałatkę według własnego pomysłu.



Składniki:
- 18 sztuk krakersów
- 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
- 3 ugotowane na twardo jajka
- 50 g żółtego sera
- 5-6 łyżek majonezu
- sól i pieprz
- szczypiorek do posypania

Ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, dodać 3 łyżki majonezu, wymieszać.


Jajka obrać ze skorupek. Białka zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Dodać 2 łyżki majonezu, posolić i wymieszać.


Żółtka także zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, odłożyć do posypania na wierzch.


Tuńczyka odcedzić, rozdrobnić widelcem, dodać trochę majonezu, posypać pieprzem i wymieszać.
Szczypiorek drobno pokroić.

Na dużym talerzu lub tacce ułożyć obok siebie w kształt kwadratu 6 krakersów. Na to wyłożyć masę serową, wyrównać. Przykryć następną warstwą krakersów, wyłożyć masę rybną. Przykryć jeszcze jedną warstwą krakersów, wyłożyć warstwę pasty z białek, wyrównać. Przykryć warstwą z rozkruszonych żółtek. Wierzch posypać posiekanym szczypiorkiem. 


Wstawić na co najmniej 1 godzinę, a najlepiej na noc do lodówki.

Uwagi:

Tuńczyka można doprawić według własnego smaku, np. dodając trochę keczupu, musztardy, czy mielonej papryki.
Soli należy używać z umiarem, ponieważ krakersy są słone i całość może wypaść zbyt słona.

Inspiracja

14 lutego 2015

Sałatka ryżowa z kurczakiem i czerwoną fasolą


Bardzo dobra sałatka z ryżem, gotowanym mięsem z piersi kurczaka, czerwoną fasolą i innymi dodatkami. Można ją podawać od razu albo po wcześniejszym schłodzeniu. Polecam :-)

 Składniki:
- 1 podwójna pierś z kurczaka
- 1 saszetka ryżu
- 2 ogórki kiszone
- 1 puszka fasoli czerwonej
- 1 puszka kukurydzy
- 1 cebula czerwona
- 1/2 papryki czerwonej (użyłam konserwowej)
- sól i pieprz
- 1 łyżka "vegety" lub innej przyprawy jarzynowej
- 3 łyżki majonezu

Piersi kurczaka ugotować w wodzie z dodatkiem "vegety", ostudzić.
Ryż ugotować w osolonej wodzie, odcedzić i także pozostawić do wystygnięcia.
Ogórki, cebulę i paprykę pokroić w kostkę, dodać pokrojone w grubszą kostkę piersi kurczaka, ryż oraz osączone z zalewy kukurydzę i fasolę. Przyprawić pieprzem i solą, a następnie całość wymieszać z majonezem. Sałatkę można podawać od razu lub po schłodzeniu.


Źródło przepisu

2 lutego 2015

Naleśnikowe ślimaczki z sosem serowo-pieczarkowym



Naleśnikowe ślimaczki nadziewane gęstym sosem serowo-pieczarkowym oraz szynką. Całość dodatkowo polana sosem, tym razem bez pieczarek i przykryta serem. Wszystko razem zapieczone w piekarniku na rumiano. Brzmi smakowicie ? Dla mnie i m-żonka tak, ale moim dzieciom nagle urosły ząbki aż do samego blatu stołu i nie dały rady jeść ;-) 
Tak to u mnie jest z każdą nowością - albo wszyscy powiedzą zgodnie, że pyszne i zjedzą do ostatniego okruszka albo... zdania są podzielone. No właśnie, co poradzić :-)





Składniki:
- gotowe placki naleśnikowe (ok. 8 dużych)*

- 1/2 l mleka
- 2 serki topione śmietankowe (użyłam jednego 100 g)
- 400 g pieczarek
- kostka rosołowa
- sól i pieprz
- odrobina vegety lub innej przyprawy tego typu
- szczypta gałki muszkatołowej (pominęłam)
- świeża, posiekana natka pietruszki - powinno być jej całkiem sporo (użyłam mrożonej, w niezbyt dużej ilości)
- ew. mąka (ok. 1 łyżka)

- szynka (ok. 8 plastrów)
- starty żółty ser do posypania (użyłam 4 dużych plastrów, bez ścierania)

Mleko zagotować, dodać kostkę rosołową, serki topione i przyprawy do smaku. Gotować do momentu, aż sos zacznie gęstnieć, ciągle mieszając, żeby się nie przypalił. Jeżeli po kilku minutach gotowania sos nawet nie zacznie gęstnieć, wtedy radzę "pomóc" mu dodając dużą łyżkę mąki rozrobioną w niewielkiej ilości mleka i jeszcze chwilę gotować. Sos powinien uzyskać konsystencję budyniu (po wystygnięciu zgęstnieje jeszcze bardziej). Odstawić.

Pieczarki obrać, umyć, pokroić w plasterki i usmażyć na niewielkiej ilości oleju.

Wystudzony sos wymieszać z posiekaną natką pietruszki. Część sosu (ok. 1/4) odłożyć do innego naczynia. Resztę sosu wymieszać z usmażonymi pieczarkami.

Na każdy placek naleśnikowy położyć plasterek szynki, posmarować dość grubo sosem pieczarkowo-serowym, brzegi naleśnika zawinąć do środka i całość zwinąć w rulonik. Tak przygotowane naleśniki pokroić na 3-4 cm kawałki i ustawić w żaroodpornym naczyniu (patrząc z góry mają być widoczne "ślimaczki"). Całość polać odłożonym wcześniej sosem bez pieczarek i posypać startym serem (ja przykryłam plastrami). Zapiekać w temperaturze 200 st.C przez 20-30 minut, aż na wierzchu zrobi się przypieczona serowa skorupka.

*Naleśniki usmażyłam z takiego ciasta: 2 szkl. mąki, 1 szkl. mleka, 1 szkl. wody, 2 duże jajka i 1 łyżka oleju. Z tej porcji, po wykorzystaniu do ślimaczków, zostało mi jeszcze kilka naleśników, które dzieci chętnie zjadły bez dodatków ;-) 


Z solą należy uważać, żeby nie przesolić dania - dodatek szynki sprawi, że później będzie ono trochę bardziej słone niż tylko od sosu, dlatego też radzę nie solić ciasta naleśnikowego.


P.S. Tym razem jest promocja na jajka w Realu ;-)
 



9 stycznia 2015

Grzyby jak ryby (pieczarki w zalewie)



Zapewne o Świętach zdążyliście już zapomnieć, ja jednak powrócę jeszcze do nich na chwilę. 
Zwykle przygotowuję na Wigilię tradycyjne potrawy, ale czasami lubię czymś zaskoczyć. W tym roku mój wybór padł na takie oto grzyby jak ryby, czyli pieczarki w cieście naleśnikowym i tartej bułce - usmażone i "zamarynowane" w zalewie wraz z warzywami (też usmażonymi). Nigdy wcześniej czegoś podobnego nie robiłam i muszę przyznać, że bardzo mi to coś posmakowało :-)
Polecam wypróbować, nie czekając do kolejnej Wigilii, bo pieczarki przygotowane w ten sposób nadają się praktycznie na każdą imprezę.


Składniki:
- 500 g pieczarek (najlepiej użyć takich średniej wielkości)
- 1/2 czerwonej papryki
- 2 cebule
- 1 ogórek kiszony lub konserwowy
- 1 łyżka oleju

- dowolne, gęste ciasto naleśnikowe (np. z 1 jajka, 1/2 szkl. mleka i ok. 1/2 szkl. mąki)
- bułka tarta

Paprykę, cebulę, ogórka pokroić w kostkę i smażyć przez około 5 minut na rozgrzanym oleju. Odstawić.

Pieczarki obrać, umyć, odcedzić i oddzielić trzony od kapeluszy. Kapelusze nakłuwać widelcem w kilku miejscach, a następnie zanurzać w cieście naleśnikowym, obtaczać w bułce tartej i smażyć na złoty kolor. Usmażone pieczarki osączyć na papierowym ręczniku, po czym odstawić do wystygnięcia.

Zalewa:
- 2 i 1/2 szkl. wody
- 7 łyżek octu
- 5 łyżek oleju
- 3 łyżki pikantnego keczupu
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżka soli
- 2 ziarenka ziela angielskiego
- 1 liść laurowy
- kilka ziarenek pieprzu

Wszystkie składniki zalewy wymieszać w garnku i zagotować. Chwilę gotować pod przykryciem, po czym wystudzić.

Usmażone pieczarki układać w zamykanym pojemniku na przemian warstwami, z przygotowanymi wcześniej warzywami. Całość zalać letnią zalewą i wstawić do lodówki na co najmniej 24 godziny.

Uwagi:
Trzony pieczarek można wykorzystać np. do jakiegoś farszu (ja zużyłam do naleśników).


Źródło przepisu