29 kwietnia 2014

Schab gotowany (najdelikatniejszy)


Z tego przepisu skorzystałam pierwszy raz jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, tylko nie było sposobności, żeby uwiecznić go na zdjęciu ;-) Na Wielkanoc jednak zrobiłam powtórkę i tym razem koniecznie chciałam się z Wami podzielić tą recepturą. Schab wychodzi naprawdę rewelacyjny - soczysty i rzeczywiście najdelikatniejszy, jaki kiedykolwiek jadłam. I pomimo, że gotowany, to wygląda i smakuje jak pieczony. Gorąco polecam.

Za przepis dziękuję Aleex.


Składniki:
- 1-1 i 1/2 kg schabu bez kości*
- ziele angielskie, listek laurowy, sól
- ulubione przyprawy (użyłam przyprawę do mięsa wieprzowego, pieprz, sól, czosnek granulowany, słodką paprykę i majeranek)

- foliowa torebka do pieczenia lub rękaw (osobiście uważam, że torebka jest lepsza)

Schab opłukać pod zimna wodą, natrzeć przyprawami i na noc włożyć do lodówki w zamkniętym pojemniku.
Następnego dnia mięso włożyć do foliowej torebki (lub rękawa) do pieczenia i szczelnie zawiązać.
Do garnka wlać zimną wodę, posolić (1-2 łyżeczki), dodać listek i ziele angielskie. Włożyć mięso w worku (wiązaniem do góry) i włączyć gaz. Mięso w worku musi być przykryte wodą. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez 40 minut. Po tym czasie wyłączyć gaz, a mięso pozostawić w garnku jeszcze 15 minut.
Następnie mięso wyjąć z garnka i worka. Wyłożyć na deseczkę i zostawić do wystudzenia.

*Osobiście staram się wybierać kawałki schabu (do czegokolwiek, nie tylko w tym przypadku) nie przekraczające 1 kg. Te większe są zazwyczaj trochę gorszej jakości.

2 kwietnia 2014

Pasta z jajek


Prosta pasta jajeczna, zresztą jak chyba każda tego typu. Niby nic takiego, a jednak z chęcią sięgnęłam po kanapkę z taką właśnie pastą, ze świeżym szczypiorkiem, który już zdążył urosnąć po zimie  :-)

Składniki:
- 5 jaj ugotowanych na twardo
- pęczek szczypiorku
- sól
- pieprz
- 2-3 łyżki majonezu
- ew. 1-2 łyżeczki musztardy chrzanowej dla zaostrzenia smaku

Jaja pokroić w drobną kostkę, szczypiorek posiekać, wszystko razem wymieszać z majonezem i ewentualnie musztardą, przyprawić solą i pieprzem.
W zasadzie pastę można podawać od razu, ale ja najbardziej lubię schłodzoną przez noc w lodówce.